Konta bez ograniczeń

Spotkanie osoby, która w dzisiejszych czasach nie posiada konta w banku wydaje się zadaniem trudnym. Chyba, że weźmiemy pod uwagę osoby niepełnoletnie. Chociaż i tutaj pojawiają się opcje konta junior, które są przeznaczone dla nieco młodszych klientów. W pozostałych przypadkach ludzie posiadają przynajmniej jedno konto w banku, a nierzadko trafia się też, że w portfelu trafią się dwie karty, ale też trzy, cztery czy niekiedy pięć. Tylko czy potrzeba nam to wszystko?
Kolorowe karty przyjemnie wyglądają w portfelu, a konto w banku jeszcze przyjemniej wygląda, jeśli jest na nim kilka złotych więcej, niż jesteśmy w stanie, potrzebujemy lub chcemy wydać. Można jednak ulec stwierdzeniu, że posiadanie dużej ilości kont, to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że konta w pełni darmowe nie istnieją. Zawsze pojawia się jakaś opłata za prowadzenie rachunku, posiadanie karty lub tokena do przelewów. W większości te opłaty da się skasować, dokonując jednej lub trzech transakcji kartą, zasileniu konta kwotą 1500zł albo też zrobieniem zakupów za 100zł. I załóżmy, że przez miesiąc lub pół roku będziemy regularnie dokonywać nieskończonej ilości operacji, żeby tylko utrzymać coś darmowego. A co później? Odechce nam się wypełniania obowiązków, które nie przynoszą nam wymiernej korzyści albo zapomnimy o tym w natłoku różnych spraw. Problem polega na tym, że możemy mieć konta we wszystkich bankach jakie zechcemy, ale prędzej czy później zamiast odnosić z nich korzyści, to banki zaczną odnosić korzyści z nas.
Warto wybrać sobie jedno główne konto w banku, który wydaje nam się najbardziej odpowiadający naszym potrzebom. Warto też, jeśli oczywiście ktoś potrzebuje, mieć tzw. konto dodatkowe, na wypadek, gdyby zaistniała potrzeba odłożenia kilku zł poza zasięgiem naszego PINu.